Pierwszy dzień festiwalu od razu nabrał rozpędu za sprawą wykładu Miłosza Stelmacha “Nowe Media w krytyce filmowej”. Jeszcze na kilka godzin przed właściwą galą otwarcia festiwalu, nasza publiczność przybyła licznie, gotowa na poszerzanie filmowych – i popularyzatorskich – horyzontów.

Mimo dobrych nastrojów po udanym starcie, rekordowa frekwencja na pokazie filmów nominowanych do konkursu głównego nie mogła nas nie zaskoczyć. Widzowie ściągnęli tłumnie, aby zobaczyć filmy konkurujące o statuetkę Bytomskiego Lwa i oddali dziesiątki głosów na filmy, które zasłużyły według nich na pierwszą w historii naszego festiwalu Nagrodę Publiczności.

W preludium do wydarzenia wieczoru znalazł się jeszcze pierwszy obraz z sekcji Popularyzatorzy. Biografię największego krytyka światowego kina, Rogera Eberta, zapowiedział jego jedyny polski współpracownik, filmoznawca Michał Oleszczyk. W samym filmie Po prostu życie także nie zabrakło wielkich nazwisk – guru amerykańskiej krytyki wspominali Martin Scorsese, Werner Herzog i inni.

Po takich doświadczeniach wspaniała Gala Otwarcia była już formalnością. Przy oklaskach wypełnionej po brzegi sali rodzina Kazimierza Kutza odebrała w imieniu nieobecnego reżysera honorową statuetkę Bytomskiego Lwa. Krzysztof Kuc, bratanek nagrodzonego, nagrał dla niego film z życzeniami powrotu do zdrowia, wykrzyczanymi chóralnie przez wszystkich zgromadzonych. Po otwarciu sekcji #retrospektywa90 prelekcją profesora Andrzeja Gwoździa, pozostało już najważniejsze – obcowanie z kinem największego śląskiego reżysera, jego Perłą w koronie, najbardziej aktualnym i do dziś poruszającym filmem z tryptyku śląskiego.

 

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account