Hugh Jackman nie mógł sobie wyobrazić lepszego pożegnania z rolą Rosomaka.  LOGAN to trzeci film, będący wynikiem współpracy tego aktora z James Mangoldem. Wcześniej była przyjemna komedia romantyczna KATE & LEOPOLD (2001) z Meg Ryan, potem WOLVERINE (2013), który był średnio udaną próbą powstania z kolan po porażce X-MEN: GENEZA WOLVERINE. W tym roku studio Fox zdecydowało się jeszcze raz zaufać Mangoldowi i dać mu większą swobodę w realizacji. Tak powstał LOGAN – nietypowy przedstawiciel kina superbohaterskiego. Nietypowy, bo nakręcony w konwencji kina drogi z lekką domieszką klimatu postapokaliptycznego.
Film Mangolda to film przede wszystkim o odpowiedzialności za swoich bliskich. Oglądanie na ekranie splątanych relacji w trójkącie dziadek-Xavier, syn-Logan i córka-Laura (Dafne Keen!), sprawia niemałą frajdę.
Szczególnie interesująca wydaje się postać Laury/X-23. Społecznie nieprzystosowana przypomina Kaspara Hausera w wersji superhero. Jednocześnie jej dziecięca niewinność w zderzeniu ze źle ukierunkowaną drapieżnością wyzwala mnóstwo konfliktowych sytuacji, które Logan musi później łagodzić. To dziecko, które jak gąbka potrzebuje wzorców. Jednym z nich jest Wolverine, który dość wybiórczo traktuje własne kodeks moralny. Z drugiej jest popkultura w postaci komiksów i filmów. Z jej często rozmytym kodeksem moralnym, stanowi łatwą pożywkę dla młodych umysłów. Laura nie ma łatwego startu.
LOGAN to też przytyk w kierunku zwolenników źle zrozumianej „politycznej poprawności”. Jak napisał Michał Oleszczyk: „(…) nieprzypadkowo pod koniec najkrwawszej rzezi dokonują wielokolorowe dzieci na zmilitaryzowanych dorosłych.”
W końcu LOGAN jest opowieścią o pogodzeniu się ze starością. O konieczności zastąpienia starego, nowym. Nowe pokolenie mutantów jest zmuszone zastąpić Biblię podręcznikiem do surviwalu, a „każda zadana śmierć boli tak samo”

 

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account