What Else Films pod koniec 2016 roku uraczyło widzów kolejnymi premierami. Prócz szalonego Deadball (2011) do dystrybucji trafił kolejny już film Shinyi Tsukamoto. Polscy miłośnicy tego reżysera mogą mieć powody do zadowolenia, ponieważ po obu częściach Tetsuo (1989; 1992) oraz Bullet Ballet (1998) w ich ręce trafia kolejna perła z filmografii Japończyka. Mowa oczywiście o jego mrocznym, monochromatycznym dziele zatytułowanym A Snake of June (2002). Nieco starsi kinomani mogą pamiętać ten film pod polskim tytułem Wąż czerwcowy, pod którym pokazywany był w ramach małego przeglądu reżysera na 3. edycji cieszyńskich Nowych Horyzontów. Polski dystrybutor chcąc zachować konsekwencję i spójność, pozostawił jednak oryginalny tytuł.

A Snake of June opowiada historię dziwnego trójkąta, wypełnioną bólem, samotnością, skrywanymi pragnieniami oraz fetyszystycznymi fantazjami. Rinko pracuje jako psycholog w ośrodku pomocy psychiatrycznej. Pomaga ludziom poprzez telefoniczną linię zaufania. Jest w swojej roli na tyle skuteczna, że pewnego dnia ratuje życie chłopcu. Mąż Rinko – Shigehiko – wyraźnie starszy od niej salaryman, traktuje swoją żonę z szacunkiem. Na pozór tworzą szczęśliwe małżeństwo. Jednak u mężczyzny występują wyraźne zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (objawiające się poprzez bezustanne czyszczenie i porządkowanie przestrzeni wokół siebie), zaś kobieta skrywa niezaspokojoną żądzę, która eksploduje w najbardziej nieprzewidzianym momencie. Katalizatorem zmian w ich związku stanie się Iguchi (w tej roli Tsukamoto) – podglądacz przesyłający Rinko zdjęcia przedstawiające ją w intymnych chwilach. By odzyskać negatywy kobieta będzie musiała spełnić życzenie Iguchiego.

Shinya Tsukamoto w każdym kolejnym filmie próbuje czegoś nowego. Choć A Snake of June jest wyraźnie podzielony na rozdziały (opowiadające odpowiednio o żonie, mężu i całej trójce), nie ma najmniejszych wątpliwości, że główną postacią jest tu Rinko. Poświęcona jej część zajmuje połowę czasu ekranowego. To istotne novum, ponieważ do tej pory fabuły filmów Tsukamoto zawsze kręciły się wokół męskich postaci (wyjątek stanowi dość istotna rola żony jednego z bohaterów Tokyo Fist [1995]). Próba wejścia w psychikę kobiety oraz ukazania jej wewnętrznych pragnień i namiętności staje się tu nadrzędna. Równie istotne jest to, że próba ta kończy się sukcesem – przede wszystkim dzięki doświadczeniu reżysera i pewnej powściągliwości fabularnej. Jedna z obsesji Tsukamoto, czyli temat modyfikacji ciała, zmienił tu nieco swe oblicze. Ewentualna transformacja ciała nie jest podyktowana pragnieniem, a przymusem, zaś w centrum stawia się przemianę osobowości.

„Trzeba robić to, czego się pragnie” – powtarza bohater filmu grany przez Tsukamoto. Reżyser idzie za radą Iguchiego, ponieważ od początku swej kariery chciał stworzyć dzieło, w którym będą przeplatać się różne gatunki. A Snake of June jest u podstaw thrillerem z erotyczną domieszką. Klimat pinku eiga jest tu wyczuwalny w wielu scenach, szczególnie w drugiej części filmu. Pojawiają się także wątki dramatyczne, wszystko to zaś jest podane w delikatnym, cyberpunkowym sosie. Gatunkowy rozstrzał jest imponujący, a wątpliwości związane z tego typ hybrydą gatunkową są równie zasadne, co niepotrzebne. Reżyser od początku miał pomysł na film, przez co ogląda się go z wyjątkowym skupieniem. Nierówne tempo dzieła podkreślają sekwencje, w których kumuluje się erotyczne napięcie. Fetyszyzacja ciała zostaje ukazana w sposób szczególny. Nie poprzez długie, wolne ujęcia, lecz napełnione dynamiką, „rwane” i rozdygotane obrazy kręcone z ręki. Soczyste, industrialne brzmienia potęgują ich wymowę. Monochromatyczne kadry podkreślające fizyczne piękno ciała Rinko w intymnych scenach służą jednocześnie ukazaniu samotności bohaterów w ogromnej metropolii. Niemal kwadratowe kadry są na tyle małe, by zmieściła się w nich tylko jedna postać. Czy pragnienie bliskości drugiej osoby zostanie spełnione?

A Snake of June to kolejny tytuł odnowiony cyfrowo przez Shinyę Tsukamoto. Prócz zwiastunów innych filmów wydanych przez What Else Films DVD zawiera również wywiad z reżyserem. Opowiada on w nim m.in. o inspiracjach, które miały wpływ na powstanie filmu. Wspomina dzieciństwo, kiedy czytał książki detektywistyczne Edogawy Ranpo. Wyjaśnia, co tak naprawdę oznacza tytuł „wąż czerwcowy”, oraz mówi o erotycznym charakterze swojego dzieła.

Sławomir Wasiński

Recenzja znajduje się pod adresem: https://wchlonietyprzezorient.wordpress.com/2017/02/19/spelnione-pragnienia-a-snake-of-june-rez-shinya-tsukamoto/

 

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account