Od dwudziestu lat, czyli od chwili, gdy Makoto Shinkai zadebiutował, grono jego fanów stale się poszerza. Autor tak znanych i cenionych dzieł, jak Ziemia kiedyś nam obiecana (2004), 5 centymetrów na sekundę (2007) czy Children Who Chase Lost Voices From Deep Below (2011), dał się poznać zwolennikom anime na całym świecie jako twórca wysmakowanych wizualnie obrazów oraz posiadacz niespotykanej wrażliwości w opowiadaniu historii miłosnych. Zapewne również dlatego, mniej przychylni i bardziej pesymistyczni obserwatorzy działań Studia Ghibli, wieszcząc jego rychły zmierzch, nominowali właśnie Makoto Shinkaia na pozycję tego, który może przewodzić rozwojowi japońskiej animacji. O ile koniec studia założonego przez Miyazakiego i Takahatą został zapowiedziany zbyt wcześnie, o tyle Makoto Shinkai (wraz z kilkoma innymi twórcami) ma wiele predyspozycji do tego, by z czasem stać się najbardziej cenionym i rozpoznawalnym twórcą anime (warto jednak pamiętać o powstałym w 2015 roku Studiu Ponoc, które może wyrosnąć na nową potęgę w branży). Udowadnia to każdym kolejnym filmem, również tym najnowszym zatytułowanym Your Name. (2016), bijącym frekwencyjne rekordy w Japonii.

Your Name. przedstawia historię Mitsuhy i Takiego; dwójki bohaterów, którzy, choć nigdy się nie spotkali, zostali połączeni tajemniczą więzią. Ona mieszka na wsi wraz z babcią i młodszą siostrą. Ma surowego ojca, który ubiega się właśnie o przedłużenie kadencji na stanowisku burmistrza w Itomori. Pomimo wsparcia przyjaciół, Mitsuha pragnie wyrwać się ze wsi i zamieszkać w Tokio. On na co dzień żyje w stolicy, pracuje dorywczo jako kelner i podkochuje się skrycie w jednej ze swoich koleżanek zatrudnionych w restauracji. Taki prowadzi także dziennik, zapisując w telefonie ważne dla siebie daty i wydarzenia. Pewnego dnia Taki i Mitsuha zamieniają się ciałami. Od tej chwili nie tylko zostaną zmuszeni do wzajemnego poznania się, ale przede wszystkim do oswojenia się z sytuacją i nauczenia sposobów radzenia sobie w obcym ciele. Tymczasem do Ziemi zbliża się kometa o nazwie Tiamat, która ma być widoczna gołym okiem. Czy to niezwykle rzadkie zjawisko wiąże się z tajemniczą zamianą ciał głównych bohaterów?

Prócz oszałamiającej wręcz strony wizualnej, do której Makoto Shinkai zdążył przyzwyczaić swoich fanów, i najwyższej próby subtelności w opowiadaniu historii miłosnej dwojga nastolatków, reżyser wprowadza dodatkowy, kluczowy element fabuły – czas. Wielce zdumiewający jest sposób postrzegania czasu przez Shinkaia oraz forma, w jakiej decyduje się go użyć w swojej opowieści. Azjatycka koncepcja czasu zakłada, że ten płynie po okręgu, czyli jest w pewien sposób powtarzalny, stąd np. tak duże zorientowane na cykliczność pór roku. Na Zachodzie z kolei postrzegamy czas jako horyzontalną oś, na której rozmieszczone są wydarzenia następujące po sobie. W Your Name. to właśnie ta druga koncepcja ma większe zastosowanie, jednak podlega pewnym modyfikacjom. Plecenie wstążek ozdobionych frędzelkami (nazywane przez babcię Mitsuhy „boską sztuką”) jest tutaj reprezentacją przepływu czasu. To właśnie jedna ze wstążek, którą dziewczyna podaruje Takiemu, odgrywa tu niebagatelną rolę.

Reżyser w wyraźny sposób, m.in. poprzez strukturę zakończenia tejże opowieści, udowadnia, że jego bohaterowie są dla niego ważni i zawsze z nimi sympatyzuje. W większości animacji Shinkai powtarza dobrze znane sobie typy postaci, jednak zdarzają się pewne wyjątki w ich prowadzeniu. Jednym z nich jest z pewnością The Garden of Words (2013), gdzie nastolatek spotyka się w tytułowym ogrodzie z o kilkanaście lat starszą nauczycielką. Ten prosty zabieg w konstrukcji postaci nie tylko wprowadza pewien powiew świeżości, ale przede wszystkim zmusza do odmiennych rozwiązań fabularnych. Właśnie dlatego, zakończenie historii Takao i Yuraki jest tak interesujące i niespodziewane w kontekście twórczości Japończyka. Podobnie rzecz ma się w Your Name., niestety tylko do pewnego momentu. Gdyby każdemu z widzów pozwolono dopowiedzieć sobie tę historię samemu, z pewnością by na tym zyskała.

Makoto Shinkai, decydując się na użycie powyższej koncepcji czasu, przeplata go – niczym wstążki wytwarzane przez bohaterki – poprzez różne przestrzenie. Nieoczywistość wydarzeń, czasoprzestrzenna płynność i przenikanie się postaci; wszystko to zmusza do zadawania sobie pytania, jak czas wpływa na pamięć? A także, zdaje się, jeszcze istotniejszego: Jak pamięć wpływa na czas? Na te pytania publiczność musi odpowiedzieć sobie sama. W tym czasoprzestrzennym zagubieniu najważniejsza staje się miłość i jej poszukiwania, bo przecież nigdy nie wiadomo, czy już nie spotkało się kogoś, z kim wstążki czasu prędzej czy później nas połączą. Wszystko to może dziać się w półmroku, i choć przez długi czas nie sposób dostrzec niczego, właśnie wtedy często widać najwięcej.

Sławomir Wasiński

Recenzja znajduje się pod adresem: https://wchlonietyprzezorient.wordpress.com/2017/12/29/polmrok-your-name-rez-makoto-shinkai/

 

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account