Spójrzcie na wizjonera prawdy Michaela Dudoka, bowiem obcowanie z ideą piękna wyraża w animacji.                                                                                              Istota człowieczeństwa, a więc skończoności kiełkuje w niej niemal po 480 mrugnięciach sekundnika, aby swymi pnączami objąć duszę widza.                Wyrażony milczeniem, lecz w ciągłym ruchu obraz zatytułowany “Ojciec i córka”, pogwałca naszą prywatność. Gdy oddalimy się od brzegu paradoksalnie ku początkowi, wciąż jednak dzieli nas dystans. Zapragniemy pokonać go bezwarunkową miłością , choć dziś podlegamy prawu zatraty.                        Zapytacie, więc dlaczego człowiek ten nie utonie na łodzi, kiedy ma symbolizować przemijanie? Ponieważ płynie ku wieczności. Wymiar duchowy filmu niesie ze swym bagażem moralnym przestrogę. Zmienność pór roku oprócz czasu kryje w sobie podłoże emocjonalne bohaterki. Oznacza to, że najwątlejsza istota w przyrodzie, jest wciąż skazana na żywioły swych uczuć. Doprawdy śmierć nie może stanowić dla człowieka przepaści w obliczu straty, lecz wyzbycie się wiary – owszem.  Dziecko w prostocie swej stoi po stronie życia, pokładając ufność, jednocześnie nie ulega zwątpieniu. Niemożność namacalnej użyteczności czyni we wnętrzu człowieka spustoszenie. Jakże więc przezwyciężyć śmierć  we własnych egzystencjalnych zmaganiach?

Obracaj tragizm w sztuce wizjonera, dopóty nie uzyskasz odpowiedzi zrównanej z ideą jego piękna.

 

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account