Niemalże każdy kojarzy obrazy przedstawiające meksykankę z krzaczastymi i przyciągającymi oko brwiami, jednak nie wszyscy wiedzą kim tak naprawdę była ich autorka –  Magdalena Carmen Frieda y Calderón, bliżej znana jako Frida Kahlo.  Jej autoportrety stały się nieodłącznym elementem popkultury, a ona sama jedną z najbardziej barwnych jak i skomplikowanych postaci świata sztuki. Jako przedstawicielka symbolizmu i surrealizmu zaprzeczała uzewnętrznianiu snów, a uświadamiała, iż maluje tylko i wyłącznie „własną rzeczywistość”. Aby lepiej poznać świat jednej z najsłynniejszych meksykańskich malarek, warto wgłębić się w jej biografię ukazaną w filmie „Frida” (w reżyserii Julie Taymor).

Urodzona 6 lipca 1907 roku Frida Kahlo (Salma Hayek) nie planowała, że zostanie malarką. Marząca o karierze lekarki, nie miała łatwego dzieciństwa – jej życie od samego początku związane było z nieustającym bólem fizycznym, a lata później psychicznym. Jako dziecko cierpiała na polio, a w wieku nastoletnim uległa poważnemu wypadkowi komunikacyjnemu. Miesiące spędzone w szpitalu i długotrwałe unieruchomienie pozwoliły odkryć w młodej dziewczynie talent. Właśnie wtedy otrzymała od rodziców płótno i farby, a my jako widzowie nie mamy już do czynienia z Fridą jako przyszłą studentką medycyny, lecz artystką. Jak twierdzi Kahlo w życiu spotkały ją dwa wypadki. Pierwszy był autobus, a drugi Diego Riviera (Alfred Molina) – słynny meksykański malarz, twórca wielu murali i mentor Fridy. To do niego udała się z pierwszymi obrazami w celu zweryfikowania swoich umiejętności. Diego nie był znany tylko i wyłącznie ze sztuki, ale także z licznych romansów i komunistycznej działalności. Nie stanowiło to jednak przeszkody w ich miłości, która zaowocowała małżeństwem, ale też ogromnym cierpieniem. Frida nie mogła pogodzić się ze zdradami męża, co skutkowało jej licznymi chwilami uniesienia zarówno z kobietami jak i mężczyznami – między innymi z Lwem Trockim (Geoffrey Rush). Jej rozdarcie między sławą a meksykańską tożsamością sprawiły, że bliższa od jej męża była towarzysząca Fridzie przez większość życia rozpacz. To właśnie przeciwności losu i ona sama były głównym tematem jej twórczości.

Film ten jest wart obejrzenia nie tylko ze względu na życiorys tak ważnej postaci, ale także przez całokształt. Cudowne kostiumy, fenomenalna gra aktorska, latynoski klimat i muzyka – to czyni tę ekranizację obowiązkową do zobaczenia. Dzieło to choć z pozoru jest kolorowe i radosne, pokazuje kolosalny wpływ niekoniecznie optymistycznych sytuacji z życia Fridy Kahlo na to co aktualnie widzimy na płótnie. Dlatego też po zobaczeniu filmu Julie Taymor nasz sposób patrzenia na słynne obrazy zupełnie się zmieni i  będziemy dostrzegać o wiele więcej niż kobietę z mono brwią.

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account