Kiedy na ekrany kin nieśmiało wstępowała Tajemnica
Brokeback Mountain Anga Lee – opowieść o miłości dwóch mężczyzn – robiła to w
oparach medialnego i obyczajowego skandalu. Ledwie dekadę później reprezentacja
osób LGBT w tekstach kultury jest powszechna, a postaci te nie sprowadzają się
już do funkcji komediowego przerywnika lub kontrowersyjnego dziwactwa. Carol
Todda Haynesa, najnowsza produkcja wpisująca się w dyskurs queer, w oscarowym
wyścigu startowała z sześcioma nominacjami. Ostatecznie nie zdobyła jednak
żadnej statuetki – czy słusznie?

Przenosimy się w lata 50. dwudziestego wieku. Therese
Belivet (Rooney Mara) to młode dziewczę jakich wiele – wkraczająca w dorosłość
pracownica nowojorskiego sklepu z zabawkami. Pewnego dnia poznaje Carol Aird
(Cate Blanchett), dystyngowaną damę z wyższych sfer. Przypadkowe spotkanie
wkrótce przeradza się w płomienne uczucie. Czy uda im się przetrwać mimo
osobistych zawirowań i niesprzyjającego otoczenia?

Już od pierwszych scen wyraźnie zarysowany zostaje
kontrast między dwoma odległymi o lata świetlne środowiskami: światem Terry –
młodej dziewczyny wynajmującej niewielkie mieszkanie, koniec z końcem wiążącej
dzięki wsparciu rodziny narzeczonego, a światem Carol – zamożnej mężatki w
perfekcyjnym makijażu i drogim futrze. Dysproporcja dobrze widoczna jest także
na płaszczyźnie charakterologicznej. Niezdecydowana i naiwna młódka zderzona
jest z wyniosłą, pewną siebie, niemalże posągową damą. Nietrudno przy tym
zauważyć, że kreacja Cate Blanchett zupełnie przytłoczyła zaskakująco
niepozorną Rooney Marę. Nie sposób doszukiwać się tu śladów brawurowego popisu
z Dziewczyny z tatuażem Davida Finchera. Kiedy więc pod koniec opowieści role
odwracają się i to tytułowa bohaterka odnajduje Theresę, niemalże płaszcząc się
przed nią, wydaje się to nie tyle kuriozalne, co wręcz nieprawdopodobne.

Relacja głównych bohaterek jest w zasadzie jedynym
pełnoprawnym wątkiem fabularnym Carol. Strzępki pobocznych historii – rozwód
Airdów i walka o prawo do opieki nad córką, rozwój kariery Terry i perypetie
związane z jej życiem prywatnym, postać przyjaciółki/kochanki Carol (Sarah
Paulson) – to tylko skondensowane zalążki potencjalnie rozległych historii.
Drugi plan w tym filmie po prostu nie istnieje. Nie jest to jednak zarzut –
Haynes jasno ukierunkowuje widzów na istotę filmu, którą jest właśnie romans
kobiet, a wszelkie dodatkowe wtręty mają służyć jedynie jego rozwojowi.

Oko cieszą znakomite zdjęcia Edwarda Lachmana,
nagrodzone m.in. Złotą Żabą na rodzimym festiwalu Camerimage. Potencjalnie
skandalizującą tematykę ukazał on w sposób stonowany, nieco kobiecy – z nutką
melancholii i nostalgii. Wiele ujęć oglądamy przez zapośredniczenie – czy to
przez odbicie w lustrze, witrynie sklepu, czy zza szyby lub pleców bohaterek,
co może (choć nie musi) sugerować społeczną izolację pary. Mamy do czynienia
także ze zdjęciami bezpośrednimi, w których kamera imituje punkt widzenia postaci.
W ten sposób pokazano nie tylko szczegóły obrazujące rozbudzającą się wzajemną
fascynację kobiet, ale i finałową scenę filmu, co jest ciekawym zabiegiem
intensyfikującym napięcie.

Scenariusz, choć subtelny i oszczędny w słowa, zamiast
łamać stereotypy wydaje się nieświadomie je powielać. Theresa to niezdecydowana
i naiwna szara myszka, która niejako rozkwita pod wpływem związku ze starszą
kobietą. Prowadzącej ją Carol nie wyszło „normatywne” małżeństwo, w dodatku
przyjaźni się z byłą kochanką. Co więcej, poza zero-jedynkowym mężem Carol
(Kyle Chandler) problem nietolerancji wydaje się nie istnieć. Dyskryminację
zastępuje niewiedza, słowami ujęta przez niedoszłego narzeczonego Theresy: „coś
tam słyszałem, ale nic poza tym”.

Choć tematyka związków osób tej samej płci wciąż budzi
kontrowersje, Carol to film spokojny i zmysłowy. Nie stygmatyzuje pary głównych
bohaterek nienormatywną orientacją seksualną, opowiadając po prostu historię o
uczuciu dwóch osób. Z pewnością nie jest to film roku, warto jednak zapoznać
się z nim ze względu na operatorską wirtuozerię Eda Lachmana i ogólnie uroczą
atmosferę seansu. W sam raz na klimatyczny wieczór z bratnią duszą.

Made with Red Heart on Twitter Twemoji 11.1 in Bytom

lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account